default_mobilelogo

Minęło już trzy czwarte roku od ostatniej u nas we Wrocławiu mszy św. w obrządku ormiańskim. Tym większa radość, że ks. prof. Józef Naumowicz zaprosił nas na mszę św. ormiańskokatolicką w niedzielę, 10 października, jak od lat w kościele pw. Bożego Ciała.

Niewielu nas, wiernych, wzięło w niej udział, ale liturgia była piękna. Z księdzem przyjechali subdiakon Aharon i nowy student seminarium, Emanuel, niedawno przybyły do Polski z Giumri (Armenia). Przy ołtarzu również księdzu towarzyszyli swoją posługą i pięknym śpiewem Ara, Aram i Georg Sayeghowie. Liturgię muzycznie uzupełniali, wiernie nam podczas mszy św. zawsze towarzyszący, Wrocławscy Madrygaliści pod dyrekcją pani Haliny Zwiercan.

W homilii ks. Naumowicz powiedział o wadze Mszy Świętej,  o potrzebie umocnienia od Pana Boga, przez codzienne modlitwy, przez niedzielne msze św. Również umocnienia w ormiańskiej tożsamości, tradycji, wierze przez ormiańska liturgię. „Każda modlitwa nas odnawia wewnętrznie. Dzisiejsza Ewangelia coś jeszcze nam mówi: że nieraz możemy mieć tak mało, jak uboga wdowa, a możemy dawać całego siebie – swoją miłość, oddanie, całe swoje serce. Jak mówi modlitwa, którą Izraelici odmawiają codziennie, by kochać „Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. Jeżeli to dajemy innym, to to i nas ubogaca, i innych ubogaca. W sensie też duchowym - dawać komuś miłość, czas, nadzieję, dobre słowo.
Mamy zawsze przed oczyma pewne postacie, które są wzorem pełnego oddania się. W październiku nie zapominamy o Maryi, o różańcu, o modlitwie do Niej, bo Maryja jest tą, która potrafiła całą sobą zawierzyć Bogu - kochać i wsłuchiwać się w Słowo Boże, rozważać je. W naszym życiu takich osób potrzebujemy i znajdujemy je wokół nas”.

Ksiądz powiedział też (i polecił modlitwie w naszej mszy św.) o nowo wybranym we wrześniu katolikosie-patriarsze Cylicji dla Ormian katolików, Rafaelu Bedrosie XXI Minassianie, dotychczasowym ordynariuszu Ormiańskiego Kościoła Katolickiego dla Armenii, Gruzji, Rosji i Europy Wschodniej. Przyjął drugie imię Piotr (Bedros) XXI, bo w 1740 r. patriarcha Abraham z Cylicji dobrowolnie przystępując do jedności z Kościołem katolickim, przyjął drugie imię Piotr (Petros, Bedros), zwał się odtąd Abraham Bedros I. Stąd kolejni katoliccy patriarchowie ormiańscy przyjmują to imię.

W tej mszy św. modliliśmy się też w innych intencjach: za chorych, szczególnie tych leżących w szpitalach, spośród nam bliskich, w tym Edwarda Gevorgiana, Wiktorię Gevorgian, o bożą łaskę dla chórzysty z Wrocławskich Madrygalistów, Tadeusza Pyry, który leży w szpitalu w ciężkim stanie. Również modliliśmy się za śp. Izydora Statkiewicza w druga rocznicę śmierci.

Przed końcowym błogosławieństwem ksiądz oddał głos Emanuelowi, który – mimo, że jeszcze niecały miesiąc przebywa w Polsce – pięknie powiedział kilka zdań o sobie w języku Polskim! Gratulujemy i witamy!

    

  

tekst i zdjęcia: EŁ